¤ Nine Inch Nails - Year Zero ¤



Interscope Records 2007

Ocena:
5

1. Hyperpower!, 2. The Beginning and the End, 3. Survivalism, 4. The Good Soldier, 5. Vessel, 6. Me, I'm Not, 7. Capital G, 8. My Violent Heart, 9. The Warning, 10. God Given, 11. Meet Your Master, 12. The Greater Good, 13. The Great Destroyer, 14. Another Version of Truth, 15. In This Twilight, 16. Zero Sum


I wyciął Reznor wszystkim numer. Po raz pierwszy w swojej karierze odstęp między wydaniem dwóch albumów był krótszy niż pięć lat. Nikt nie wierzył jak się pojawiły plotki i większość fanów Nine Inch Nails postanowiła przybrać postawę na zasadzie 'poczekamy, zobaczymy'. I wszystko wyszło ładnie, bez opóźnień (no, może poza małym opóźnieniem po stronie polskiego Universal Music), ku wielkiemu zaskoczeniu wielbicieli.

"Year Zero" odstaje od innych wydawnictw Reznora na wiele sposobów. Odszedł od tematyki jaką da się określić 'jestem smutny i zły', którą mieliśmy na poprzednich albumach, i szczerze powiedziawszy, zaczynała już nudzić. Rzeczą, która mnie raziła momentami na "With Teeth" było to, że facet w wieku czterdziestu lat ciągle śpiewa o tym, że nikt go nie lubi, nie kocha i że jest mu źle. Może przesadzam teraz zważywszy na to, że "With Teeth" uznaję za całkiem przyzwoity album, jednak nie da się zaprzeczyć, że takie chwile się zdarzały. Teraz sytuacja się zmieniła i Reznor postanowił się zapuścić w nieznane. Tak więc powstał album będący wizją Ameryki za piętnaście lat - państwa totalitarnego przywodzącego na myśl Rok 1984 czy Fahrenheit 451, rządzonym przez 'strażników moralności' i 'wybrańców Boga'. Zamiast 'jestem smutny i zły' mamy 'jestem wkurwiony na ten burdel na świecie'. Całej tej otoczce smaczku dodaje fakt, że NIN ciężko pracuje robiąc zamęt i prezentując swoją wizje w sieci, starając się oddać jej mroczną atmosferę. Oczywiście jest to swoista nadbudowa dla najpospolitszego bajeru, więc przejdźmy do mięsa, czyli muzyki.

Słychać, że to NIN, bez dwóch zdań. Jednak zdecydowanie trudniej by było porównać z poprzednimi albumami tej kapeli. Innymi słowy, powiało świeżością. Nine Inch Nails anno domini 2007 zdecydowanie odcięło się od klimatów smutno-osobistych ("Pretty Hate Machine"), smutno-osobisto-depresyjnych ("The Downward Spiral"), smutno-depresyjno-samotnych ("The Fragile"). Co oznacza, że zostaje nam "Broken" - przepełniony gniewem i agresją, oraz "With Teeth". Jednak powiedzenie, że ten album jest agresją z "Broken" z tendencjami w kierunku "With Teeth" byłoby przynajmniej niesprawiedliwe. Jest świeżo, hałaśliwie, ale również melodyjnie, momentami wręcz łagodnie na swój sposób (kapitalny "The Good Soldier").

Reznor nagrał kapitalny album i przypomniał mi po paru latach jak bardzo uwielbiam ten zespół. Po miesiącach zbierania kurzu płyty NIN znowu są w stałej rotacji. Miejmy nadzieje, że zespół ten utrzyma tę formę jak najdłużej.

-- M.Alexander [3 maja 2007]



ostatnie recenzje autora:
KMFDM - WTF?! -- [28 maja 2013]
OhGr - Undeveloped -- [29 grudnia 2011]
Ministry - Rio Grande Blood -- [29 grudnia 2011]
Skinny Puppy - HanDover -- [29 grudnia 2011]
Funker Vogt - Blutzoll -- [14 października 2010]
  więcej...



inne recenzje Nine Inch Nails:
Nine Inch Nails - And All That Could Have Been -- M.Alexander [15 kwietnia 2002]
Nine Inch Nails - Another Version of the Truth - The Gift -- wolf242 [25 marca 2012]
Nine Inch Nails - Beside You in Time (DVD) -- wolf242 [17 marca 2007]
Nine Inch Nails - Broken -- M.Alexander [8 września 2001]
Nine Inch Nails - Fixed -- M.Alexander [8 września 2001]
Nine Inch Nails - Further down the Spiral -- M.Alexander [8 września 2001]
Nine Inch Nails - Pretty Hate Machine -- M.Alexander [8 września 2001]
Nine Inch Nails - The Downward Spiral -- M.Alexander [8 września 2001]
Nine Inch Nails - The Fragile -- r@ [5 listopada 1999]
Nine Inch Nails - With Teeth -- M.Alexander [9 maja 2005]
Nine Inch Nails - With Teeth -- nothinger [24 kwietnia 2007]
Nine Inch Nails - Year Zero -- nothinger [24 kwietnia 2007]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.015 s.