¤ Angels & Agony - Avatar ¤



Out of Line 2004

Ocena:
2

1. Opening, 2. Stronghold, 3. Salvation, 4. Circles, 5. Insight, 6. Blind World, 7. Rites of Passage, 8. Karma, 9. Experience, 10. Civilization, 11. Division, 12. Destination, 13. Awakening, 14. Restoration, 15. Hold Me, 16. Radiance, 17. Closing


Nie tak miało być:-( A może właśnie o to jednak chodziło Holendrom? Przestać 'bombardować' parkiety hitami na miarę "Darkness", czy też "Forever", a obrać drogę spokojniejszą, bardziej nastrojową? Jednak oni zagalopowali się tak daleko w swojej filozofii, że zostali jednym z wielu, bardzo wielu zespołów future-pop. I zawiedli mnie, no ale po epce "Salvation" można było przyjąć takie rozwiązanie. Tu nie ma utworów, które zapadają od razu w pamięć!!! "Stronghold", "Rites of Passage" i znany wcześniej "Salvation", to stanowczo za mało! Niezły wokal Reinier'a to za mało!! I tak jak ostatni album State of the Union (używam tego dla porównania, bo "Avatar" podobnie jak "Inpendum" to też dla mnie taki koncept-album, jedna opowieść) z początku nudny, po którymś odsłuchaniu przypadł bardzo do gustu, tak nowe 'dziełko' Angels & Agony nadal wzbudza znużenie... Za dużo tu tego wszystkiego, 'pejzaży' instrumentalnych, orientalnych motywów, za długa ta płyta. NUDY!!!!!!!
Ja jednak wierzę głęboko (w coś trzeba wierzyć:-), że za pół roku zupełnie inaczej podejdę do niej, wrzucę ją do odtwarzacza, wcisnę 'play' i wytrzymam do końca, stopniowo wgłębiając się w tę mimo wszystko piękną muzykę. Piętno "Eternity" jednak zawsze będzie obecne... Stylistycznie: zupełnie odmienna płyta od debiutu. Ciekawe, co pomyślał R. Harris, gdy usłyszał "Avatar'a". Czy w tym momencie cały sukces "Eternity" to jego zasługa, a Angels & Agony bez niego jako producenta, to tylko przeciętna grupa, na której kolejne płyty już nie będę czekał z większymi nadziejami? Ciekawe jak inni odbierają tę płytę? Ciekawe, czy którykolwiek z umieszczonych tu utworów będzie tak popularny jak "Forever"?
"I look for questions to my answers... I search for stars in clouded skies" ("Division").

-- mike [2 stycznia 2005]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Angels & Agony:
Angels & Agony - Unison -- vigoslugbait [21 lutego 2007]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.012 s.