¤ AD:Key - Astrogator  ¤



Emmo.biz 2012

Ocena:
2.5

CD 1 - Astrogator: 1. Evolution, 2. Astrogator, 3. Tanz, Püppchen Tanz, 4. Tell Me Nothing, 5. Zeit Verrinnt, 6. Aufrecht, 7. Kalter Krieg, 8. Cor Serpentis, 9. So Fest, So Rund, So Schön, 10.Reset, 11. Alle Gegen Einen, 12. Schöpfungsmaschine, 13. Aufrecht (erheb dich!), 14. Explorer; CD 2 - Puppetdancer: 1. Tell Me Nothing (remix by Restricted Area), 2. Tanz, Püppchen Tanz (remix by Orange Sector), 3. Tanz, Püppchen Tanz (remix by Schramm), 4. Tanz, Püppchen Tanz (remix by Leæther Strip), 5. Tanz, Püppchen Tanz (remix by Robotiko Rejekto), 6. Tell Me Nothing (remix by Dominatrix), 7. Astrogator (remix by Plastic Noise Experience), 8. Reset (remix by Angstfabrikk), 9. Reset (remix by Digital Factor), 10. Zeit (los) (remix by Armageddon Dildos), 11. Tanz, Püppchen Tanz (Heckmeck edit), 12. Tanz, Püppchen Tanz (remix by Lola Angst), 13. Evolution (remix by Torsten Zyrus), 14. Reset (remix by Bodystyler),


Rene i Andrea konsekwentnie nie dają za wygraną i próbują zaistnieć na scenie EBM. Efekt jest taki jak zawsze: bardzo średni, żeby nie napisać słaby. Tym razem ich nową propozycje wydał bardzo obiecujący lejbel Emmo.biz, w limicie:) - 500 sztuk. Oprawa graficzna: całkiem, całkiem, może zamiast zdjęć-grafik duetu przydałyby się teksty, ale digipack fajnie wygląda na półce. Zawartość: w sumie 28 utworów, bo poza standardowym "Astrogator" mamy jeszcze remiks cd "Puppetdancer". Ja zrobiłbym z tego wszystkiego epkę z 5-6 kawałkami + max 4-5 remiksy. AD:Key jest męczące w takiej ilości. A początek "Astrogatora" jest całkiem niezły, bo "Evolution" fajnie wprowadza - klimat trochę jak w And One, nastrojowe, z recytującą tekst Andreą. Tytułowy kawałek też niezły, ale to już znamy z poprzednich dwóch płyt. I tak jest do "Cor Serpentis" - jednostajnie, bez wzlotów, przeciętnie, a poszczególne kawałki brzmią bliźniaczo i niebezpiecznie podobnie. "Cor Serpentis" jest bez wokalu, spokojniejszy, bez parcia na bpm. I jest dobry! Podobnie jak kończący płytę "Explorer", również instrumentalny. Obydwa te kawałki mają mało wspólnego z old school EBM, któremu hołduje duet, ale to właśnie one najlepiej wypadają. Może w tym kierunku należy pójść? A nie powielanie tego co było lata temu, co Rene wraz ze swoim towarzyszem Uwe uprawiali na "Homicidal Dolls" jako Armageddon Dildos?
Remiksy: jest ich masa, pierwsze cztery najlepsze, ze wskazaniem na Restricted Area. Z kolejnych wyróżnia się Plastic Noise Experience, reszta 'sieczka' - nudy...
Pozycja wyłącznie dla fanów EBM, i to tych bardzo tolerancyjnych. Duet stoi w miejscu, do tego nie ma za bardzo pomysłu na 'hita' (takiego jakim był wcześniej "Our World of EBM"), ale ma swoje chwile słabości - wspomniane wcześniej dwa instrumentale, które ratują płytę.

-- mike [8 kwietnia 2013]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
Heppner, Peter - My Heart of Stone -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje AD:Key:
AD:Key - That's It! -- mike [31 sierpnia 2010]
AD:Key - Thema Nummer Eins -- mike [6 marca 2009]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.017 s.