¤ Culture Kultür - Spirit ¤



Caustic 2010

Ocena:
5

1. Sieged, 2. Blind Man, 3. Love Will Tear Us Apart, 4. Dead Second, 5. Drum Machine, 6. Unforgiven, 7. Toxic Pulse, 8. Never Again, 9. Silence, 10. My Voice, 11. I Found You


Future-pop rządzi! Dawno nie spędziłem tylu cudownych minut przy lekkiej i rozrywkowej muzyce, która kiedyś miała swoje 'pięć minut; wydawało się, że będzie trendy przez lata. Niestety... Stephan poszedł w rejony 'emo' i pewnie już nas pozytywnie nie zaskoczy; Ronan i Mark nagrywają fajne płyty, ale w porównaniu do "Empires", czy też "Futureperfect", to brzmią... szkoda gadać. Zobaczymy, co wyrzeźbi Covenant, aczkolwiek "Lightbringer" nie sprawił, żebym czekał na "Modern Ruin" z jakimiś nadziejami. To była wielka trójca, a poza tym kto tam jeszcze w future-popie udzielał się? Andy LaPlegua wybrał Combichrist zamiast świetnego Icon of Coil, Holendrzy z Angels & Agony wyczerpali się na pierwszej płycie, jeszcze tylko Tom (Assemblage 23) zaskoczył w zeszłym roku z "Compassem".

I gdzieś wśród tych większych i mniejszych znalazło się kiedyś Culture Kultür. Dokładnie, to wprowadzili niezłego zamieszania dziesięć lat temu świetnym "Revenge", a sześć lat temu potwierdzili klasę genialnym "Reborn". I kiedy już wszyscy zapomnieli, co to dobry future-pop Slava i Josua objawili jedną z najlepszych płyt zeszłego roku w moim rankingu! REWELACJA! To jest takie dobre, że trzeba kupić oryginał:) Jest to kontynuacja "Reborn", to jest taka sama dawka melodyjnej, lekkiej, chwilami ambitniejszej muzyki ("Dead Second"), ale której nadrzędnym celem jest wprawienie słuchacza w nastrój zabawy. To co, że Salva nadal chwilami niemiłosiernie 'katuje' nas swoim wokalem w "Drum Machine", kiedy ten utwór niesie ładunek emocji porównywany z tym od Harrisa i Jacksona. Ian Curtis pewnie przewraca się w grobie słysząc co Hiszpanie zrobili z "Love Will Tears Us Apart", ale to inne spojrzenie na ten 'hymn' daje mu jakże radosny charakter. "Never Again" to już prawie EBM - brakuje mi takich kawałków dziś, które zawojują każdą trochę bardziej 'darkową' imprezę. Na "Reborn" był też taki 'słodziak' w postaci "Comy" - tu mamy podobne atmosferą "Silence"; jeżeli ktoś lubi 'pościelówy' w stylu VNV-nowskiego "Illusion", to może naprawdę nieźle przy tym poczuć się. New-romantycy mogą być zachwyceni. Zresztą te nawiązania do 'monumentalności' VNV pojawiają się również w "I Found You", ekstraklasa.
Poza tym "Sieged", "Blind Man", "Toxic Pulse", "Unforgiven" i "My Voice", czyli wszystko to potencjalne 'hity', jakich nie uświadczymy często w zalewie nowych płyt. Płyta bez słabych punktów, a każde kolejne przesłuchanie upewnia, że dla mnie to jedna z najlepszych w temacie future-pop - w całej historii tego nurtu.

-- mike [13 stycznia 2011]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Culture Kultür:
Culture Kultür - Reborn -- mike [1 stycznia 2006]
Culture Kultür - Reflex -- r@ [7 września 1999]
Culture Kultür - Revenge -- r@ [6 czerwca 2001]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.017 s.