¤ Depeche Mode - Peace ¤



Pomaton-EMI 2009

CD BONG 41: 1. Peace (single version), 2. Peace (Sixtoes remix); LCD BONG 41: 1. Peace (single / album version), 2. Peace (Herve's 'warehouse frequencies' remix), 3. Peace (Sander Van Doorn remix), 4. Peace (Japanese Popstars remix), 5. Peace (Sid Lerock remix), 6. Peace (Justus Kohncke extended disco cub vocal); Bong41 LPs7: 1. Peace (single / album version), 2. Come Back (Jon Por Birgisson remix)


I nie zazdroszczę kasy, którą zrobili na "Sounds of the Universe", z tego pół miliona egzemplarzy, które się rozeszły w pierwszych trzech tygodniach od premiery. Na co przeznaczą te pieniądze, czy na sfinansowanie swoich mniej lub bardziej twórczych marzeń, to nie ma nic do rzeczy. Wypracowali pozycję, która gwarantuje każde wynagrodzenie. Niestety co się tyczy współczesnej kreacji: nie te lata, nie ten potencjał i za wysokie progi.

Przetrzymałem popremierową nawałnicę. Wystarczająco hałasu i zamieszania narobili inni. Wolałem przeczekać wiosnę i sieć zarzucić w toń zgoła spokojniejszą. Tak jak przypuszczałem. Na drugiego singla Gore i spółka wytypowali psalm stadionowy (ktoś mnie ubiegł w epitetach;-)). "Peace" to mój cichy faworyt "Sounds of the Universe". Faworyt i za zarazem największe rozczarowanie wersji koncertowych. Refren woła o pomstę i aż prosi się o wsparcie pieśniarek gospel, z usług których zespół korzystał na wielkim "Devotional Tour". Ryczącemu, fałszującemu na wszystkie możliwe sposoby Gahanowi powinni wepchnąć w usta knebel i zamknąć w ciemnym, wilgotnym lochu z Edytą Górniak Anno Domini 2002. Ale nie o wrażeniach koncertowych miało być, a o singlu. Pomaton-EMI 'nabija kabzę'. Tradycyjnie pomyślał o kolekcjonerach. Wydał trzy dyski. Pierwszy oprócz singlowej wersji tytułowego "Peace" pierwotnie miał zawierać wypociny warsztatu konsekwentnie promowanego na całym świecie MGMT ("Fragile Tension"). Ostatecznie pojawiło się "Peace" w adaptacji folkowego Sixtoes. Dysk drugi - szczerze? Odpuściłem sobie w przedbiegach. Ileż to można słuchać klubowych przeróbek/podróbek tego samego kawałka? A tu o zgrozo aż pięć nadinterpretacji. Krążek trzeci: siedmiocalowy, biały winyl, na którym tytułowe "Peace" spółkuje z "Come Back" spreparowanym przez muzyka Sigur Rós.

Brakuje mi 'starego' Depeche Mode. Tęsknię za grupą, która serwując mnogość odmian przytłaczających brzmień nie zapomina o melodii, emanuje kreatywnością, czerpie skądinąd radość z tego co robi. Za grupą, która wzbudza prawdziwy zachwyt, zaszczepia melancholię, drażni synapsy. Może to i głupie, sentymentalne - ale szczere. Eh, że pozwolę sobie westchnąć, ewidentnie nadciąga kres kresów. Umarł król, umiera Depeche Mode. Pozostaje wyjąć wtyczki i zapomnieć o studio. Kolejnej pop-rockowej 'menażerii' nie podaruję.

PS. Szumnie zapowiadane eksperymenty z analogowym soundem owszem i są, ale ich udział skutecznie zminimalizował niejaki Ben Hillier wytłuszczając typowo pop-rockowe instrumentarium.

-- vigoslugbait [1 lipca 2009]



ostatnie recenzje autora:
Keluar - Pangua -- [9 grudnia 2015]
Architect • Sonic Area • Hologram_ - We Are the Alchemists -- [9 grudnia 2015]
Covenant – Last Dance -- [12 czerwca 2013]
Slave Republic - Quest for Love -- [17 lutego 2013]
Depeche Mode - Heaven -- [4 lutego 2013]
  więcej...



inne recenzje Depeche Mode:
Depeche Mode - A Broken Frame -- eliks [24 września 2008]
Depeche Mode - Black Celebration -- eliks [25 grudnia 2008]
Depeche Mode - Construction Time Again -- eliks [3 października 2008]
Depeche Mode - Exciter -- r@ [5 kwietnia 2001]
Depeche Mode - Heaven -- vigoslugbait [4 lutego 2013]
Depeche Mode - Playing the Angel -- mike [17 października 2005]
Depeche Mode - Some Great Reward -- eliks [25 grudnia 2008]
Depeche Mode - Sounds of the Universe -- M.Alexander [12 maja 2009]
Depeche Mode - Speak & Spell -- eliks [24 września 2008]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.027 s.