¤ De/Vision - Best of... ¤



E-Wave 2006

Ocena:
4

CD 1: 1. Foreigner (radio edit), 2. The End (radio club edit), 3. Strange Affection (album edit), 4. Heart-Shaped Tumor (radio edit), 5. Drifting Sideways (radio cut), 6. Unputdownable (single edit), 7. Love Will Find a Way, 8. The Day's Not Done (album version), 9. Miss You More (radio cut), 10. I'm Not Dreaming of You (album version), 11. We Fly...Tonight (radio edit), 12. Still Unknown (album version), 13. Lonely Day (radio cut), 14. Aimee (album version), 15. Freedom (album short cut), 16. Digital Dream (album version), 17. 6 Feet Underground (album version); CD 2: 1. Heart-Shaped Tumor (straight mix), 2. I'm Not Dreaming of You (extended club version), 3. Digital Dream (Mesh classic cupboard cut), 4. Still Unknown (Andrew Sega mix), 5. The End (extended club mix), 6. Summer Sun (out of sight out of my mind mix), 7. Miss You More (Telekommander mix), 8. Drifting Sideways (T.O.Y.toburger wald mix), 9. Aimee (Intuition mix), 10. Breathless, 11. Turn Me On (Wave in Head mix), 12. Sadness (the sad death of mix), 13. Star-Crossed Lovers (in a black hole mix by Rotoskop), 14. The Day's Not Done (scopehead mix by Rotoskop)



Po wydanym w 1998 r. "Zehn" przyszedł czas na drugą płytę podsumowującą twórczość De/Vision, tym razem obejmuje ona okres od 1998 r. ("Monosex") do 2006 r. Gdyby nie umieszczono tu nagrań z "Monosexa" i "Void", to mielibyśmy przekrój przez nagrania z płyt, które nijak nie zyskały mojego uznania do dziś. Po prostu, De/Vision po "Void" uspokoiło się, stało się bardziej 'pop' niż 'synth-pop' i z każdej kolejnej płyty podobały mi się po trzy-cztery utwory, które w większości znalazły się na "Best of…". Czyli chyba mogę polecić ten zbiór również wszystkim fanom starego De/Vision, ponieważ z dziesiątek utworów nagranych po "Void" wychwycono te kilka najciekawszych (choć nie zawsze, ale o tym później). Minusem tej płyty jest kolejność zaprezentowanych kawałków. A właściwie jej brak. Logiczną rzeczą wydaje się zaprezentowanie ich w chronologicznym porządku, a tu wszystko jest pomieszane, zupełnie pozbawione sensu.
OK, przejdźmy do sedna, czyli cóż ciekawego nam Steffen Keth i Thomas Adam (do 2000 r. był z nimi jeszcze Markus Gannsert i to chyba jego nieobecność tak zasadniczo wpłynęła na zmianę brzmienia w De/Vision) zaprezentowali - poza jednym utworem (i paroma miksami na bonusowej płycie) wszystko znane wcześniej.
Z "Monosexa" mamy singlowe hity "We Fly…Tonight" i "Strange Affection". Pierwszy - jeszcze pasujący bardziej do "Fairyland?", skoczny, dyskotekowy, aczkolwiek dziś mimo wszystko 'klasyk'. Drugi to 'klasyk przez duże k' - prawdopodobnie najlepszy utwór w historii De/Vision. To przez niego zainteresowałem się bliżej ich muzyką, to on spowodował w pewnym momencie, że oszalałem na punkcie De/Vision. Do dziś sprawia dreszcze. Duży plus dla osoby składającej "Best of"… za umieszczenie go w wersji albumowej, a nie radiowej. Jako, że z późniejszych płyt umieszczono nie tylko nagrania singlowe, to przyczepię się: brak "God Is Blind", "Deliver Me" i "New Drug" - każdy z nich jest lepszy od "We Fly…Tonight". No i gdzie jest "Hear Me Calling":)??
"Void" był trochę bardziej 'przekombinowany', w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Znaczy to mniej więcej tyle, że pojawiły się gitary, nowe brzmienia, ale był to idealny następca "Monosexa". Na "Best of…" swoje miejsce znalazły oczywiście obydwa single: "Foreigner" - doskonały utwór i "Freedom" - i tu uważam, że lepiej (zarówno na tej kompilacji jako i singiel) sprawdziłyby się "Ride On a Star" lub "Anywhere".
Przyszedł czas na "Two", pierwszą płytę 'nowego' De/Vision. Tego, którego do dzisiaj do końca nie zaakceptowałem. Jak to inni mówią: 'smutnego' De/Vision. Promujący singiel "Heart-Shaped Tumor" nigdy nie zdobył statusu choćby "Foreigner'a", ale to całkiem dobry utwór w stosunku do reszty. Poza nim z "Two" mamy "Lonely Day" i to już jest pomału 'nudne' De/Vision. Zamiast tego powinno być "Blindness" i mniej narzekałbym. Ale strategia wydawania singli przez grupę często bywała zupełnie odmienna od tego, czego oczekiwałbym.
Z "Devolution" są aż cztery nagrania. A i tak brakuje najlepszego, którym był "Sadness"… "Drifting Sideways" to disco, z zupełnie niepotrzebnie dodanym 'chórkiem' w refrenie. "Digital Dream" jak na "Devolution" jest bardzo dobry; wcześniej byłby tylko dobry. "The Day's Not Done" jak na "Devolution" dobre, wcześniej byłoby przeciętne. "Miss You More" przemilczę…
"6 Feet Underground" to już bardzo 'popowa' płyta. Fajna, lekka, przyjemna, ale do cholery od De/Vison oczekuje więcej! I obraziłem się, przestałem kupować oryginały, przestałem wyczekiwać kolejnych singli, promówek, remiksów. Teraz nadrabiam zaległości, ale nic nie straciłem. Do dziś jestem obrażony. "I'm Not Dreaming of You" - aż mdłe. "Unputdownable" - fajna popowa piosenka, z super refrenem i radosnym klipem. Tylko fryz Steffena a la De Niro z "Taksówkarza" psuje ten rajski obraz. Podoba mi się ten utwór, o zgrozo, samemu w to nie wierze, bo to już jest totalna degrengolada tej grupy (przypadek podobny do zupełnie niespodziewanych i zaskakujących doznań w momencie słuchania "You & Me Against the World" APB - brak racjonalnego wytłumaczenia). "Aimee" i "6 Feet Undergound" - nie podobają się. I tak jedyny lepszy utwór z "6 Feet Underground", którego brak tu, to "I'm Not Enough" - tym razem solidny minus dla osoby składającej ten zestaw.
Ostatnią płytą De/Vision jest "Subkutan". Jak dla mnie ciekawszy od "6 Feet Underground", ale czy dorównuje "Devolution" i "Two"? Trudno stwierdzić, pozostaje mieć nadzieję, że kolejna płyta będzie powrotem do lepszych czasów (jest pierwszy symptom, ale o tym za chwilę). Z niej mamy drugi najciekawszy z całej płyty "The End" i słabe "Still Unknown" Brak "Subtronic" to chyba największy minus "Best of…", bo jak pominąć tak dobry kawałek z tak słabej płyty (pojawił się na winylowej edycji "Best of…")??
Każde "Best of…", czy też "Greatest Hits" musi zawierać nowy utwór, nie wydany wcześniej (w skrajnym przypadku jakąś nową wersję, remiks), przygotowany specjalnie na daną kompilację (a tak naprawdę to pewnie z reguły jest jakiś 'odrzut':). Tutaj tę rolę spełnia "Love Will Find a Way" - i to jest coś, co pozwala mi wierzyć w lepsze czasy dla De/Vision. Melancholijny, spokojny, rytmiczny, z doskonałym wokalem utwór - daleko mu do 'klasyków', ale zwiastuje na przyszłość dobrze.
Dodatkowa płyta to remiksy znane i nowe oraz jeden nowy utwór. Niestety tylko trzy zasługują na ciepłe słowa: "The End" - ale to tylko wydłużona 'klubowa' wersja, oraz znane już z limitowanego dodatku do "Devolution": "Sadness" (remiks John'a Fryer'a) i "Digital Dream" (remiks Mesh). Reszta podobnie jak w przeszłości album "Remixed" nie wnosi nic szczególnego do dyskografii De/Vision. Nie będę jednak za bardzo surowy i pominę milczeniem tę płytę, aby główna cześć "Best of…" mogła mieć przyzwoitą ocenę.

-- mike [19 czerwca 2007]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje De/Vision:
De/Vision - Devolution -- mike [9 marca 2004]
De/Vision - Monosex -- mike [listopad 1999]
De/Vision - Noob -- mike [5 października 2007]
De/Vision - Popgefahr -- mike [29 listopada 2010]
De/Vision - Subkutan -- r@ [24 lutego 2006]
De/Vision - Two -- mike [17 listopada 2001]
De/Vision - Unplugged -- mike [28 sierpnia 2002]
De/Vision - Void -- mike [2000]
De/Vision - Zehn -- mike [9 marca 2004]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.989 s.