¤ De/Vision - Popgefahr ¤



Popgefahr Records 2010

Ocena:
4

1. Mandroids, 2. Rage (album version), 3 What's Love All About, 4. Time to Be Alive (album version), 5. Plastic Heart, 6. Be a Light to Yourself, 7. Ready to Die, 8. Flash of Life, 9. Twisted Story, 10. Until the End of Time


Niezłe, naprawdę niezłe. Zapowiadany jest już nowy singiel i album Steffena i Thomasa, ale ich terminy to jesień przyszłego roku i styczeń 2012 r. Do tego czasu duet pewnie trochę koncertów zagra (m.in. 22 stycznia w Szczecinie), może doczekamy się jakiegoś dvd? Nie wiem jak to wygląda z tymi koncertami promującymi "Popgefahr", ale dla mnie ta płyta jest jak na De/Vision bardzo dobra. Chwilami nawet lepsza od "Noob", aczkolwiek mniej eksperymentów, więcej 'pop', co tylko wychodzi im na dobre. Nie nudzę się słuchając jej (a w przeszłości różnie z tym bywało - słabe "6 Feet Underground", tylko chwilami dobry "Subkutan"), a pierwsza połowa płyty jest świetna! "Mandroids" jest rewelacyjny, nóżki same przytupują, a refren od razu wpadł mi w ucho. "Rage" zgniotło mnie, tak dobrego synth-popu, tak dobrego De/Vision nie słyszałem od dawien dawna. Utwór, który był swego rodzaju promocją albumu (wyszedł na singlu razem z "Time to Be Alive", ale tylko w limitowanej edycji "Popgefahra"; również ukazał się klip do tego kawałka, który jest kopią (pastiszem?) "It's No Good" DM) zaskakuje refrenem - najlepszy kawałek od czasów "Foreigner":) Standardem De/Vision jest, że utwór nr 3 na płycie musi być spokojniejszy, najlepiej jakaś softowa balladka (na "Monosexie" idealnie w tę rolę wpasował się "We Might Be One for a Day", na "Void" był trochę słabszy "Self-Deception"). Tutaj mamy "What's Love All About" i nadal jest super, kolejny mocny punkt tej płyty. Usłyszałem "Time to Be Alive" i sobie pomyślałem, że może lepiej żeby w tym momencie "Popgefar" zakończył się, bo póki co miałem do czynienia z czymś wybitnym. Znów kawał dobrego synthu, ze świetnym wokalem, przypomniało mi się, jak rozpływałem się słuchając "Monosexa" - "Time to Be Alive" ma w refrenie jakiś taki fajny nostalgiczny klimat. Prosta muzyka, rytmiczna, chwytająca za serducho - można grać dobry synth-pop. Później jest trochę słabiej - "Plastic World", Flash of Life", "Twisted Story" są słabe; "Until the End of Time" jest za długie; fason trzymają "Be a Light to Yourself i "Ready to Die". Pierwszy kawałek, to nastrojowa kompozycja, z kolejnym świetnym refrenem; drugi to 'zrzynka' z DM, nad którą można pastwić się, ale mi się podoba takie 'depeszowskie' granie (i mruczenie Stefka:) I... to wszystko. Nie oczekuję niczego więcej od Steffena i Thomasa. Ma być lekko i przyjemnie, bez nadmiernej tandety, z fajnymi melodiami i bez smęcenia. "Popgefahr" spełnia to wszystko w 100 %. Jestem zadowolony.

-- mike [29 listopada 2010]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje De/Vision:
De/Vision - Best of... -- mike [19 czerwca 2007]
De/Vision - Devolution -- mike [9 marca 2004]
De/Vision - Monosex -- mike [listopad 1999]
De/Vision - Noob -- mike [5 października 2007]
De/Vision - Subkutan -- r@ [24 lutego 2006]
De/Vision - Two -- mike [17 listopada 2001]
De/Vision - Unplugged -- mike [28 sierpnia 2002]
De/Vision - Void -- mike [2000]
De/Vision - Zehn -- mike [9 marca 2004]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.009 s.