¤ Nitzer Ebb - Body of Work ¤



Mute 2006

Ocena:
4.5

CD 1: 1. Isn't It Funny How Your Body Works, 2. Warsaw Ghetto, 3. Murderous, 4. Let Your Body Learn, 5. Join in the Chant, 6. Control I'm Here, 7. Hearts & Minds, 8. Captivate, 9. Shame, 10. Lightning Man, 11. Fun to Be Had, 12. Getting Closer, 13. Family Man, 14. Come Alive, 15. I Give to You, 16. Godhead, 17. Ascend, 18. Kick It, 19. I Thought; CD 2: 1. Get Clean, 2. Join in the Chant (gold!), 3. Control I'm Here (strategic dancefloor initiative mix), 4. Hearts & Minds (mix hypersonic), 5. Shame (mix two), 6. Captivate (William Orbit mix). 7. Backlash (William Orbit mix), 8. Fun to Be Had (long mix), 9. Out of Mind (maitresse mix), 10. Ascend (remix), 11. Lakeside Drive (remix), 12. Kick It (popular music mix), 13. I Thought (final sin)


Reaktywacja Nitzer Ebb jest podobnym cudem, jakim stało się przyznanie organizacji Euro 2012 Polsce i Ukrainie. Całe szczęścia, że cuda się zdarzają. W ogóle świat zwariował, do 'żywych' powróciło Signal Aout 42, na Wave-Gotik-Treffen wystąpią Absolute Body Control… Douglas i Bon póki co, to trochę pokoncertowali (wspomagani przez atrakcyjną wizualnie perkusistkę:), ale w planach jest nowa płyta, która będzie na pewno ogromnym wydarzeniem w świecie EBM/electro.
Powrót legendy rozpoczął się od wydania dwóch kompilacji: "Body of Work" i "Body Rework". "Body of Work" było zapowiadane jako 'best of' z dodatkowymi remiksami (w tym niepublikowanymi) i płytą dvd z klipami. Cóż, wyszło 'best of' ze znanymi remiksami, zremasterowane, 'wyczyszczone' i które to przedstawia na dwóch cd całą historię grupy. Czyli przedstawia bardzo wybiórczo, bo trudno byłoby (niemożliwe!) uwzględnić wszystko co najlepsze w Nitzer Ebb.
Mute poszło w tym momencie na łatwiznę, która to jednak wydaje się najkorzystniejszym rozwiązaniem i na pierwszym kompakcie upchnęło wszystkie single grupy, które to zmieściły się, aczkolwiek czekają na nas 'niespodzianki'.
Po pierwsze: bardzo dużo utraciły "Murderous" i "Warsaw Ghetto", które to umieszczone w wersjach 'radiowych', znacznie skróconych do oryginałów. Po drugie: szkoda, że "Let Your Body Learn" jest ukazane w wersji znanej z "That Total Age" - zamiast tego mogłaby pojawić się dłuższa wersja znana z winyla. Po trzecie: "I Thought" jest ukazane z kolei w wersji singlowej, a nie albumowej – w tym przypadku trudno stwierdzić, czy to plus czy minus, bo do dziś ten kawałek jakoś nie wzbudza u mnie przekonania. Po czwarte: co robią na tej kompilacji "Captivate" i "Come Alive"? To nie są single, tylko b-strony ("Captivate" pojawiło się na "Belief", a "Come Alive" na epce "As Is", gdzie głównym kawałkiem był "Family Man"). Zamiast "Captivate" powinno być "So Bright, So Strong" i byłbym zadowolony.
To tylko takie moje spostrzeżenia, zupełnie nie psującego ogólnego wrażenia (bynajmniej jeśli chodzi o pierwszą cześć "Body of Work"). Ta kompilacja to ponad dziesięć lat wspaniałych nagrań, które na trwałe zapisały się w historii EBM, które do dziś wzbudzają zachwyt, dzięki którym powrót Nitzer Ebb wzbudził tyle radości.
Druga płyta rozpoczyna się od mocnego uderzenia, jakim jest "Get Clean", kawałek z początkowego okresu działalności, a który to dopiero po kilkunastu latach ukazał się na singlu. A później lecą sobie znane (zarówno z kompaktowych jak i winylowych wydań) z singli remiksy. I tu pojawiają się niespodzianki, jak np. premierowe wydania na CD remiksów "Shame" (remiks by William Orbit, wspaniały!) i "Lakeside Drive" oraz mniej znane utwory jak "Backlash" i "Out of Mind". Polecić można również "Fun to Be Had" w remiksie George'a Clinton'a. I tu znów mógłbym ponarzekać, że brakuje "I Give to You" w wersji 'elemental', albo "Warsaw Ghetto" w remiksie znanym z 12-calowego singla. Widocznie jednak zespół (albo ktoś w Mute) preferował akurat taki, a nie inny zestaw. Osobiście jednak wolałbym np. jakiś koncercik zamiast tego co mam i znam (bo koncerty to tylko bootlegi). Może w przyszłości jako dodatek do dvd?:)
Doskonała okazja do zapoznania się z twórczością Nitzer Ebb. Całość wydana dla kasy;)

-- mike [26 maja 2007]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Nitzer Ebb:
Nitzer Ebb - Belief -- r@ [25 stycznia 2005]
Nitzer Ebb - Belief -- mike [5 maja 2004]
Nitzer Ebb - Big Hit -- mike [21 lipca 2004]
Nitzer Ebb - Body of Work -- Pawel Gzyl [17 sierpnia 2006]
Nitzer Ebb - Body Rework -- mike [26 maja 2007]
Nitzer Ebb - Ebbhead -- mike [21 lipca 2004]
Nitzer Ebb - Industrial Complex -- mike [15 marca 2010]
Nitzer Ebb - Showtime -- mike [22 maja 2004]
Nitzer Ebb - So Bright, So Strong -- mike [31 marca 2004]
Nitzer Ebb - That Total Age -- mike [31 marca 2004]
Nitzer Ebb - That Total Age -- ubu krool [?]
Nitzer Ebb - That Total Age -- r@ [?]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.015 s.