¤ Hocico - Blasphemies in the Holy Land ¤



Out of Line 2005

Ocena:
4

1. El Infierno Que Viene, 2. Spirits of Crime, 3. Ecos, 4. Tales From the Third World, 5. Distorted Face, 6. Poltergeist, 7. Bloodshed, 8. Keep Barking Dogs, 9. Born to Be (hated), 10. Odio Bajo el Alma, 11. Death as a Gift, 12. Untold Blasphemies, 13. Forgotten Tears


"Shalom Israel...Are you fucking with me tonight?" - Erk wita fanów na Ziemi Świętej:-) Traktuję to jako taką małą prowokację, fakt że akurat z koncertu w Hajfie duet zdecydował się wydąć płytę koncertową, to przemyślany zabieg. Z kolei nie dziwi mnie, że na cokolwiek egzotycznym terenie spotkał się z tak entuzjastycznym przyjęciem. Bo Erk i Racso to swego rodzaju fenomen. Zaczęli 'zjadać swój własny ogon' (a może w tym, co tworzą już nie idzie wymyślić nic, co zaskoczyłoby?), a jednak 'na żywo' to niesamowita zabawa i uczta.

Szkoda, że nie doczekaliśmy wydania płyty z koncertu po trasie promującej "Signos de Aberracion". Wtedy był koncert w Bolkowie, wtedy chyba Hocico było w swojej najlepszej formie. Ostatnia płyta zdaniem większości fanów nie należy do szczególnie udanych, ale... Hocico to jednak Hocico!! Tym bardziej na koncertach, gdzie Erk daje z siebie wszystko. Dla mnie ta płyta byłaby nie lada gratką, gdyby dodano dvd. To co jest na "Out of Line Festival" mi nie wystarcza:) Mamy jednak tylko płytkę, limitowaną (2000 egzemplarzy, takie limity śmieszą mnie), która z początku zawiera utwory wydane na "Wrack & Ruin", czyli jest troszkę nudnawo. Dopiero od "Distorted Face" zaczyna się zabawa... Oczywiście brakuje "Instincts of Perversion", "Twisted Lines", "Spit as an Offense", "Sucios Pensamientos", "There Was a Time", "Depression", "Starving Children"…:-) Jednak porażający wstępem "Bloodshed", "Poltergeist", czy też 'oldie but goldie' "Odio Bajo el Alma" dostarczają niezapomnianych wrażeń. No i kończący "Forgotten Tears", dla mnie jeden z tych, które umieściłbym na 'best of' (byłaby to dwupłytowa kompilacja:) Generalnie 'koncertowe' Hocico bardziej pociąga mnie, niż studyjne ostatnimi czasy. No i utwór mniej znany - "Keep Barking Dogs", pochodzący z kompilacji "Machineries of Joy 3" - ciekawostka. Coś mi przeczucie mówi, że następna płyta Hocico będzie wielkim wydarzeniem...

-- mike [24 czerwca 2005]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Hocico:
Hocico - A Través de Mundos Que Arden -- mike [1 maja 2007]
Hocico - Aqui y Ahora en el Silencio -- r@ [29 października 2000]
Hocico - Cursed Land -- mike [1999]
Hocico - Disidencia Inquebrantable -- mike [8 września 2003]
Hocico - El Dia de la Ira -- mike [24 czerwca 2005]
Hocico - Hate Never Dies - The Celebration -- mike [31 lipca 2005]
Hocico - Los Hijos del Infierno -- mike [24 czerwca 2005]
Hocico - Memorias Atrảs -- Tomek [7 marca 2008]
Hocico - Odio Bajo el Alma -- mike [24 czerwca 2005]
Hocico - Sangre Hirviente -- mike [1999]
Hocico - Signos de Aberracion -- r@ [5 marca 2002]
Hocico - Signos de Aberracion -- mike [1 marca 2002]
Hocico - Wrack & Ruin -- mike [11 listopada 2004]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.018 s.