¤ And One - Bodypop ¤



Out of Line 2006

Ocena:
2.5

CD 1- Bodypop: 1. Mein Anfang, 2. Military Fashion Show, 3. Enjoy the Unknown, 4. So Klingt Liebe, 5. The Sound of Believer, 6. Body Company, 7. Traumfrau, 8. Stand the Pain, 9. Sexkeit, 10. Love You to the End, 11. The Dream, 12. Dein Ende; CD 2 - Frontfeuer: 1. Rearming Strafbomber, 2. Master Master, 3. A Kind of Deutsch, 4. Steine Sind Steine, 5. The Force


Trzy lata po "Aggressorze" Naghavi i jego kompani meldują się z nową propozycją. Poprzedzona dwoma singlami; jednym w miarę udanym ("Military Fashion Show"), drugim mniej ("So Klingt Liebe", w trzech odsłonach, gdzie godne uwagi są koncertowe wersje 'klasyków' i "Tell Me Lies"). "Aggressor" zwiastował lepsze czasy dla And One, które jednak nie nadeszły. Nie ma tragedii, nie ma powrotu do "Virgin Superstar", ale "Bodypop" niebezpiecznie blisko zbliżył się do "Nordhausen". Szkoda... Brak 'kopa' w tej muzyce, 'pazurka', który Naghavi raz po raz pokazywał. Z "Bodypop" to podobają mi się wspomniane już "Military Fashion Show" (najlepszy utwór na płycie), "Body Company" (głównie ze względu na refren) i mroczniejszy "Traumfrau". Reszta mało zajmująca uwagę, a singlowy "So Klingt Liebe" to 'hicior' na miarę "Sweety Sweety", czy też "Driving With My Darling" (czyli 'jarmark':). Za dużo electro-popu, za mało choćby lekkich naleciałości EBM. Słabo, zawiodłem się.
Limitowana edycja "Bodypop" zawiera epkę "Frontfeuer". Zapowiadało się to dobrze, bo pamiętajmy jaka to genialna epka "Maschinenstürm" była dołączona do "9.9.99.9 Uhr". I faktycznie, jest to coś, co poprawiło mi znacznie nastrój po słabym "Bodypop". Bardziej old-school'owe, ostrzejsze granie, którego najlepszymi przykładami są "A Kind of Deutsch" i "Steine Sind Steine". Czemu tylko epka w takich klimatach, a nie cała płyta?? "Frontfeuer" na cztery gwiazdki oceniam, "Bodypop" o połowę mniej. Nie biorę średniej pod uwagę, bo po "Aggressorze" naprawdę liczyłem, że odtąd będę o And One pisał wyłącznie w dobrych słowach.

-- mike [30 września 2006]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje And One:
And One - Aggressor -- mike [30 października 2003]
And One - Back Home -- mike [6 marca 2012]
And One - Bodypop 1 1/2 -- mike [20 czerwca 2009]
And One - Live DVD -- wolf242 [10 stycznia 2010]
And One - S.T.O.P. -- mike [13 lipca 2012]
And One - Shouts of Joy -- mike [23 kwietnia 2012]
And One - Tanzomat -- mike [7 marca 2011]
And One - Virgin Superstar -- mike [październik 2000]
And One - Zerstörer -- mike [25 stycznia 2011]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.023 s.